Budowniczki to niezwykłe kobiety, które budowały lokalne społeczności. Wytrwale wykonywały iście mrówczą i równocześnie niewdzięczną pracę, aby innym żyło się lepiej. Nieustannie zmagały się z krytyką społeczną, gdyż chciano je widzieć jedynie w roli matek i żon. Dążyły jednak do edukacji i do zajmowania miejsc w radach kościelnych lub samorządowych.
Toruński Festiwal Zapomnianych Kultur
Rok 2024 został ogłoszony Rokiem Kobiet Odważnych i w ramach tych obchodów miasto zorganizowało w listopadzie Festiwal Zapomnianych Kultur, aby utrwalać pamięć o niezwykłych mieszkankach województwa kujawsko-pomorskiego.
Ostatni dzień festiwalu przypadł na 30 listopada i każdy w ramach wolnego wstępu mógł obejrzeć spektakl w Wojewódzkim Ośrodku Animacji Kultury, a następnie uczestniczyć w spotkaniu autorskim z Joanną Kuciel-Frydryszak – autorką Chłopek. Opowieści o naszych babkach. Wydarzenie rozpoczęło się o godzinie 17:00 i trwało trzy godziny.
Premiera spektaklu ,,Budowniczki”
Podsumowanie festiwalu rozpoczęło się od premiery poruszającego spektaklu pt. Budowniczki. Scenariusz napisano na podstawie badań terenowych w województwie kujawsko-pomorskim. Magdalena Jasińska przeprowadzała rozmowy i gromadziła materiały, aby jak najwierniej przedstawić sylwetki kobiet, które budowały lokalne społeczności. Okazało się to jednak niezwykle trudnym zadaniem. W wielu miejscowościach pamięć o dokonaniach zatarła się albo została specjalnie niezapamiętana ze względu na płeć. Często nawet same rodziny nie były w stanie zapewnić konkretniejszych informacji albo chociażby pamiątek. Niejednokrotnie okazywało się, że przodkini pozostawiła po sobie jedynie książeczkę do nabożeństwa.
To tylko pokazuje, jak ważne jest, aby kobiety same utrwalały swoje historie; aby nie pozwalały spychać się w cień i umniejszać swoich dokonań.
Udało się jednak zebrać materiał na godzinny spektakl. W jego ramach puszczano nagrania głosowe (wspominające te kobiety), a także aktorki wcielały się postaci liderek i odzwierciedlały wycinek ich życia. Poradziły sobie świetnie, oddały ich ducha, myśli, motywacje; między wierszami poinformowały publiczność o nastawieniu społecznym do aktywnych kobiet.
Festiwal przypomniał wiele nazwisk, m.in.:
- babci Małkowej – znachorki, która za pomocą modlitwy leczyła mieszkańców i cieszyła się powszechnym szacunkiem;
- Henryki Grabowskiej – uczestniczyła w sesjach gminy, chciała wprowadzić kulturę elitarną na wsiach, gromadziła pieniądze na projekty zieleni miejskiej;
- Zofii Chlebnej – ówczesnej feministki i orędowniczki kobiet, o których edukację i świadomość dbała.
Spotkanie autorskie z Joanną Kuciel-Frydryszak
Głównym punktem programu było jednak spotkanie autorskie z Joanną Kuciel-Frydryszak. Poprowadził je Łukasz Budarski. Autorka opowiadała o swojej twórczości, o sytuacji społecznej i o samym spektaklu, którym była zachwycona.
Pisarka podkreśliła, jak wiele poświęciły wtedy te liderki – swój czas, energię, umiejętności – by najczęściej w zamian dostać ostrą krytykę, gdyż były żonami ,,które cały czas gdzieś latały zamiast być w domach”. Często przypisywano im złe intencje – wyrachowanie, ambicje polityczne (polityka była sferą zakazaną dla kobiet), zajmowanie się nie tym, co jest potrzebne. Latawice – tak były określane. Starano się zapominać, że kiedy ich brakowało, cały system społeczny momentalnie się walił – w domach, ale również w lokalnych społecznościach, gdyż choć były „jedynie” żonami sołtysów, to właśnie one najczęściej wykonywały ich obowiązki.

Joanna Kuciel-Frydryszak chciała, aby wybrzmiała ich ciężka praca i uciążliwe warunki życia, w których często panowała bieda i głód, ale to właśnie one (kobiety – matki, żony, babki) odejmowały sobie od ust, aby ulżyć członkom rodziny.
Pisarka szerzej mówi o tym w swoich Chłopkach – poruszającym reportażu, który jak najwierniej przedstawił historie naszych przodkiń. Książka ukazała się w zeszłym roku i stała się prawdziwym przebojem. Na ten moment jej nakład sięga 300 tys. sztuk, a biblioteki były zmuszone do zakupu nawet 10 egzemplarzy, gdyż wypożyczalność tego tytułu jest wciąż bardzo wysoka. Pokazuje to, jak bardzo Polacy potrzebowali poznać tę część swojej historii. Zdecydowana większość rodzin ma chłopskie pochodzenie, nasze babcie wciąż pamiętają trudy opisane w dziele, a trauma pokoleniowa dopiero zaczyna wygasać w generacji Z, która jest gotowa zmierzyć się z tą trudną prawdą i ją przepracować, gdyż jej echa wciąż wybrzmiewają w rodzinach.
Rozmowa z Joanną Kuciel-Frydryszak wzruszyła wiele osób. Jej apel o szczere rozmowy w rodzinach z pewnością dotarł do publiczności. Sama wcześniejsza lektura Chłopek zachęciła wielu do szczerej rozmowy z seniorkami rodziny. Często okazywało się, że starsze panie tylko czekały, aby ktoś zechciał je wysłuchać. I często podczas swoich opowieści nie płakały, gdyż zbyt dobrze znały realia tych trudów, o których my jedynie czytamy i nad którymi ronimy łzy w poczuciu krzywdy i niesprawiedliwości.
Joanna Kuciel-Frydryszak po premierze Służących do wszystkiego dostała wiele listów, w których poruszone czytelniczki opowiadały zasłyszane historie. W wielu z nich podkreślony był aspekt braku butów, czyli dla chłopów symbolu bogactwa i biedy zarazem. Dlatego autorka postanowiła napisać wnuczkom książkę o ich babkach bez butów.

Po serii pytań od prowadzącego i publiczności twórczyni podpisywała i dedykowała egzemplarze słuchaczy. Warto więc było pojawić się na podsumowaniu festiwalu, które zdecydowanie było udane i zadowoliło jego uczestników i uczestniczki.
Pisarka w rozmowie (a wcześniej w Chłopkach) chciała zaznaczyć, że pisze o tym, co jest dla kobiet ważne – i zdecydowanie jej się to udało. Sięgnij więc po najważniejszy tytuł w tej dekadzie!
Źródła:
Budowniczki. Premiera spektaklu, www.woak.pl, [dostęp: 5.12.2024].
Chłopki. Spotkanie z Joanną Kuciel-Frydryszak, www.woak.pl, [dostęp: 5.12.2024].
Festiwal Zapomnianych Kultur: Budowniczki. Herstorie kobiet odważnych, www.torun.pl, [dostęp: 5.12.2024].






